W ostatnich latach sporo się mówiło o rosnących cenach podzespołów komputerowych, dużym niezaspokojonym popycie i przerwanych łańcuchach dostaw. Teraz na tapecie jest inflacja, szalejąca nie tylko nad Wisłą, ale także na innych dużych rynkach z perspektywy sprzętu komputerowego (np. w Stanach Zjednoczonych). W efekcie wydawać by się mogło, że jesień 2022 nie jest optymalnym momentem na to, żeby gracze doczekali się długo wyczekiwanych symptomów spadków cen na rynku kart graficznych. Tymczasem pojawiają się pierwsze znaki sugerujące, że delikatne spadki cen są możliwe. Z czego to wynika?

RTX 3060 – topowa karta graficzna, która trochę potaniała

Nikt, kto chociaż minimalnie interesował się rynkiem kart graficznych, na pewno nie mógł przeoczyć tego, że w okolicach 2020 roku urządzenia GPU stały się towarem deficytowym. Deficyt ten był szczególnie widoczny w przypadku topowych modeli, np. NVIDIA GeForce RTX 3060 12GB. Tymczasem obecnie takie modele jak RTX 3060 lub RTX 2060 można znaleźć w delikatnie niższych cenach. Model 3060 RTX wcześniej był chętnie kupowany nawet za 3000 zł, a teraz możliwy jest zakup tej samej karty za 2000 zł lub jeszcze mniej.

Z czego wynika przecena na rynku kart graficznych?

Głównym powodem wysokich cen był fakt, że na mocne karty graficzne, takie jak wspomniana powyżej RTX 3060 lub GTX 3060 polowały osoby zajmujące się kopaniem kryptowalut. To wpływało na to, jak zachowywały się ceny na rynku kart graficznych, i jednocześnie nie da się ukryć, że miało duży wpływ na graczy, którzy planowali zainwestować w swój sprzęt gamingowy. Obecnie po przejściu kryptowaluty na protokół Proof of Stake (z protokołu Proof of Work) zainteresowanie kopaniem kryptowalut mocno spadło i tym samym rynek kart graficznych może nieco odetchnąć.

Żeby jednak nie było zbyt kolorowo, trzeba mieć na uwadze, że obecnie obserwujemy niekorzystny kurs USD/PLN i galopującą inflację, a te czynniki nie pomagają cenom kart graficznych i na razie nie ma co liczyć na spektakularne spadki. Niemniej sytuacja na rynku kart graficznych wydaje się dynamiczna i dalsza obserwacja tego, w jakim kierunku będą podążały ceny, wydaje się co najmniej całkiem ciekawa.